22.10.2017

Babeczki ze śliwkami i kilka słów o książce "Make Photography Easier"



Wiem, wiem.. nieźle się spóźniłam z recenzją "Make Photography Easier".
Książka miała swoją premierę przecież dobry miesiąc temu...
Mam jednak nadzieję, że wybaczysz mi tą niezłą obsuwę i mimo wszystko zostaniesz tutaj na chwilkę. Gwarantuję Ci, że warto.


Kasię Tusk można lubić lub nie. Można polemizować z jej karierą i sukcesem jaki odnosi realizując swoją pasję, czyli tworząc blog Make Life Easier.
Mówi się, że ma opłaconych ludzi, że żadnej treści nie tworzy sama, że wszystko jest tylko wydmuszką.
Jedno jest pewne- Kasia realizuje swoją pasję i świetnie jej to wychodzi!
Ma smak, wyczucie stylu, miliony czytelników i sporą wiedzę na temat fotografii.
Odbieram ją jako skromną osobę z dużym talentem.
Niemożliwością jest, aby przez tyle lat prowadzić tak popularny blog, na którym są głównie zdjęcia i nie mieć pojęcia o tym jak je robić, czy też w jaki sposób zapozować.
To są umiejętności na które pracuje się latami.  Sama z własnego doświadczenia doskonale wiem, że robiąc osiemdziesiąt ujęć najczęściej tylko trzy, góra cztery nadają się do opublikowania. 
Takie są realia "domowego fotografa".
Osobiście bardzo często dostaję maile pt." Jak to robisz, że Twoje zdjęcia są takie piękne?". Odpowiedź jest prosta: praca, praca, praca i jeszcze raz praca. Stale doskonalę swój warsztat i polecam to każdemu, dla kogo fotografia to nie tylko pstryknięcie przypadkowego zdjęcia z okazji Świąt. Do podobnego wniosku doszła również autorka.
Co jeszcze znajdziemy w książce? Wiele smaczków np. szereg podpowiedzi odnośnie fotografii kulinarnej, robienia ładnych zdjęć za pomocą smartfona czy wskazówek dotyczących poszukiwania ślubnego fotografa.
Oprócz tekstu w książce znajdziemy również mnóstwo pięknych, inspirujących fotografii z prywatnej kolekcji autorki.
Polecam!


A teraz zapraszam na jesienne, kruche babeczki ze śliwkami, budyniem i cynamonem.
Śliwki  pomału już się niestety kończą. Jeśli jednak pospieszysz się, na pewno zdążysz upiec te pyszności.


Kruche babeczki ze śliwkami, budyniem i cynamonem
/ przepis własny, składniki na 10-12 sztuk/

-200 g mąki pszennej (tzw. krupczatki)
- 2 łyżki otrębów pszennych
- 100 g zimnego masła
- 50 g cukru pudru lub drobnego cukru brązowego
- 1 żółtko
- 1 łyżeczka zimnej wody
- 1 łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii (kliknij po przepis)
- szczypta soli
- 1/2 łyżeczki cynamonu cejlońskiego

nadzienie:
- 1 opakowanie budyniu bez cukru
- 370 ml mleka
- 2 łyżeczki cukru
- ok. 12-14 sztuk śliwek węgierek

dodatkowo:
- 1 łyżka masła
- 1 łyżka bułki tartej

Składniki na ciasto kruche siekam nożem i szybko zagniatam.
Owijam w folię spożywczą i wkładam na ok. 1 h do lodówki.
W tym czasie foremki do tartaletek smaruję masłem i posypuję bułką tartą.
Odkrajam 1/3 schłodzonego, kruchego ciasta i znów chowam do zamrażalnika.
Resztę ciasta rozwałkowuję na stolnicy posypanej mąką.
Wykrawam w nim  za pomocą odwróconej foremki kółka. Wykrojonymi kółkami z kruchego ciasta wylepiam wcześniej przygotowane foremki, nakłuwam je widelcem i wstawiam do nagrzanego piekarnika na ok. 11 minut.
W czasie kiedy spody babeczek pieką się, myję i pozbawiam pestek śliwki.
Przygotowuję również budyń wg. przepisu na opakowaniu.
Wyjmuję z zamrażalnika pozostałą część kruchego ciasta i ścieram ją na tarce o grubych oczkach, uzyskując  w ten sposób kruszonkę.
Podpieczone spody wyjmuję z piekarnika, dekoruję budyniem i śliwkami oraz kruszonką.
Piekę przez ok. 25-30 minut.
Dokładnie studzę i podaję.
Smacznego!



Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!


______________________________♥____________________________

21.10.2017

Migawki z ostatniego miesiąca || Październik


Uff udało mi się w końcu tutaj wrócić po miesiącu niepisania.
Ostatnio w moim życiu dzieje się sporo nowych rzeczy . 
Nowa praca, nowe obowiązki i...


nowe mieszkanie! :-)


Nie jestem więc w stanie przebywać tutaj tyle, ile bym chciała. Jednak nie mogę powiedzieć, że zupełnie znikam z sieci.
Największą uwagę przywiązuję teraz do swojej aktywności na Instagramie.


Tam możesz znaleźć mnie codziennie :-)
Dlatego gorąco zachęcam Cię do odwiedzania mojego profilu (link znajdziesz TUTAJ
Uchylę rąbka tajemnicy i zdradzę Ci, że w przyszłym tygodniu startują tam aż dwa nowe konkursy ze wspaniałymi nagrodami!
Co jeszcze dobrego u mnie?
Październik to też moje urodziny.
Ostatni weekend upłynął mi pod znakiem życzeń, wspaniałych prezentów i spotkań z cudnymi ludźmi.
Jestem wielką szczęściarą!



I na koniec... jeszcze wątek kulinarny.
Dwa dni temu miałam okazję testować pomidorowe sosy Basilico od Pan Pomidor & Co
Cytując za etykietą, ich składniki to: włoskie pomidory 98%, sól, oliwa, świeża bazylia, czosnek i naturalny aromat.
Dla mnie to strzał w 10-tkę! Szczególnie teraz, gdy praca do późnych godzin nie pozwala mi na gotowanie skomplikowanych dań.


Nie pozostaje mi nic więcej, niż życzyć Wam udanego popołudnia!
Trzymajcie się ciepło i nie zapominajcie naturalnych "wspomagaczach" odporności np. imbirowej czy lipowej herbatce. Koniecznie z miodem np. od Wileńskich :-)



Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!


______________________________♥____________________________

22.09.2017

Jesienne nowości książkowe i jaglano-dyniowy pudding



Od dzisiaj mamy kalendarzową jesień.
Przyznam się wam, że dopiero kilka lat temu zaczęłam ją lubić na serio. Kiedyś non stop narzekałam, że znowu będzie zimno, że leje, że znów trzeba na siebie zakładać kilka warstw ubrań itd. itd.
I w końcu któregoś pięknego dnia czara goryczy chyba się przelała. 
Doszła do mnie myśl:" Stop! Wszystko jest przecież potrzebne." 
Zaczęłam ciut bardziej doceniać te swetry, którymi musimy się otulać, by było nam ciepło, wszystkie te zimne dni kiedy zmarznięci szukamy jakiegoś pokrzepienia, chociażby w postaci kubka gorącej czekolady czy herbaty z imbirem.
Proste przyjemności i docenianie chwili. 
Niby banalne rzeczy, ale wyćwiczenie swojej głowy nie jest łatwe, zwłaszcza jeśli co chwila dostajesz sygnały z zewnątrz mówiące o tym jak to jest źle i niedobrze, jak to bardzo jest zimno, ciemno i najlepiej to w ogóle byłoby wyjechać w ciepłe kraje.
W ostatnim wpisie wspominałam, że jesień to czas na nadrabianie zaległości książkowych.
To prawda! Ostatnio pojawiły się u mnie dwie nowości- "Suma drobnych radości" autorstwa Agnieszki szerzej znanej jako  Mrs. Polki Dot i "Kawa. Instrukcja obsługi" Iki Graboń


Zacznijmy od "Sumy drobnych radości".
 Aga w mistrzowski sposób opowiada o swojej drodze do równowagi, spokoju i szczęścia.
Nie szczędząc przy tym  zabawnych i słodko-gorzkich  historyjek ze swojego życia.
Jej książka jest jak ciepły kocyk, przytula duszę i poklepuję po ramieniu.
W "Sumie drobnych radości " coś dla siebie znajdzie każdy fan skandynawskich klimatów.
Fajna pozycja, w sam raz na dwa jesienne wieczory.






No to teraz czas drugą książkę, czyli "Kawa. Instrukcja obsługi".
Kawa to bezsprzecznie najpopularniejszy napój na świecie. Jedni zadowalają się rozpuszczalną, inni parzoną, a jeszcze inni nie mogą obyć się bez tej z ekspresu czy dripa. Jedno jest pewne ! Ten czarny napar na całym świecie zyskał niesamowitą popularność. Chcesz dowiedzieć się co nieco o sposobach palenia? Poznać alternatywne sposoby parzenia? Rozszyfrować zwroty takie jak: sensoryka czy cupping? W takim razie jest to obowiązkowa pozycja na Twojej półce z książkami! :-)



A teraz zapraszam na pyszną inaugurację tegorocznej jesieni.
Mam dla was roślinny przepis na  jaglano-dyniowy pudding z gruszką i orzechami włoskimi.



Jaglano-dyniowy pudding z gruszką i orzechami
/ składniki na 2 porcję/

- 1/2 szklanki płatków jaglanych
- 1/2 szklanki wody
- 3 łyżki puree z dyni*
- 1 mała gruszka
- garść orzechów włoskich
- szczypta soli
- szczypta kurkumy
- 1/2 łyżeczki cynamonu cejlońskiego

dodatkowo:
- syrop klonowy

Do rondla wlewam wodę, dodaję szczyptę soli, włącam palnik.
Gdy woda zacznie wrzeć, wsypuję do niej płatki jaglane i gotuję je na wolnym ogniu  przez ok. 2 minuty, pod sam koniec dodaję puree dyniowe i kurkumę. Wszystko dokładnie blenduję i przekładam do miseczek.
Dekoruję plasterkami gruszki, pokruszonymi orzechami włoskimi, cynamonem i syropem klonowym.
Smacznego! :-)


* Jak zrobić puree z dyni? To proste! :-) Wydrążoną dynię obieram i kroję w kostkę, umieszczam w rondelku, zalewam odrobiną wody i gotuję na wolnym ogniu. Zwracam uwagę na to, aby się nie przypaliła ( razie potrzeby dolewam wodę). Gotuję ją do momentu,aż będzie miękka.
Następnie wszystko dokładnie blenduję i gotowe! 




Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!


______________________________♥____________________________




14.09.2017

Pudding ryżowy z duszonymi śliwkami i cynamonem



Nie ma co ukrywać lato powolutku zaczyna ustępować jesieni.
Na targu pojawiają się coraz to późniejsze odmiany śliwek i jabłek.
A deszczowa aura skłania do używania korzennych przypraw i nadrabiania książkowych zaległości.
Kiedyś bardzo nie lubiłam września. Teraz zaczynam doceniać ten czas.
To pora na porządki w szafie, zwolnienie tempa i szukanie przytulności.
Robienie przetworów, uzupełnienie zapasów świec i przyrządzanie rozgrzewających herbatek.
Koniec lata w tym roku jest dla nas szczególny, bo przed nami poważne przedsięwzięcie o którym już niebawem Wam napiszę. Pochłania ono ostatnio cały mój wolny czas, dlatego znacznie mniej mnie tutaj.
Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić fajnym przepisem na jesienne dni- ryżowym puddingiem z dodatkiem duszonych w cynamonie śliwek.
Pudding powinien być przygotowany ze specjalnego ryżu krótkoziarnistego.
Ja jednak całkowicie zastąpiłam go płatkami i wyszło równie pysznie!
To taka ekspresowa wersja dla leniuchów lub zapracowanych :-)
2 minuty i pudding jest gotowy, do tego trzeba doliczyć ok.10 minut na duszenie śliwek i mamy pożywne śniadanie, kolację lub podwieczorek.


Pudding ryżowy z duszonymi śliwkami i cynamonem
/ składniki dla 2 osób/

- 1 szklanka płatków ryżowych
- 1/2 szklanki mleka (może być to np. mleko roślinne lub bez laktozy)
- 1/2 szklanki wody
- szczypta soli
- 2 łyżeczki cukru brązowego
- 3-4 śliwki 
- 1 łyżeczka cynamonu cejlońskiego
- 1 kawałek kory cynamonu

Do rondelka wlewam mleko i wodę, dodaję szczyptę soli i włączam palnik.
Gdy woda zacznie się gotować dodaję płatki ryżowe i cały czas mieszając gotuję je na wolnym ogniu ok. 2 minut.
Śliwki myję, pozbawiam pestek, wrzucam do małego garnuszka, dodaję do nich ok. 4 łyżek wody,  cukier i korę cynamonu. Gotuję na wolnym ogniu ok. 10 minut, od czasu do czasu mieszając.
Pudding przekładam do miseczek, polewam duszonymi śliwkami i posypuję cynamonem.
Podaję na ciepło.
Smacznego! :-)


Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!


______________________________♥____________________________

Blogger template designed By The Sunday Studio.